Pogoda w Kuźnicy

Wiatr o sile 9 w skali Beauforta to standard na półwyspie jesienią.

Zmierzch zapada wcześnie, na ulicy nie spotkasz żywej duszy a chłód jest tak przejmujący, że zdaje się, że kości pękają.

Świt to kutry wychodzące w morze. Grube czapki na głowach rybaków, przetarte sztormiaki i ręce zwinnie taklujące łodzie. Trzaski na pokładzie.

Kuźnica to brylant. Poemat. Fuks. Zwycięstwo natury. I ludzi. Egzotyk. Skarb ukryty. Arcydzieło. Malutkie. A na skalę świata. Kuźnica to kaprys. Dzikość i spokój. Unikat. Majsterszyk!

Nigdzie nie jest się tak szczęśliwym jak tu. Szczęściem totalnym, mimo pozornego braku powodów. Bo ja? Tak nagle? Tu?

Na „kocu” lądu między zatoką i morzem?

Bez butów?

Gdzie indziej blichtr i fame. Kapelusze i rozgwiazdy. Wieloryby i bieg świata.

A tu spokój.

Wszystkie wilki morskie, zmęczone regatami, najchętniej cumują w Kuźnicy.

Dla nich i dla Was. Dla zbłąkanych wędrowców, twardych marynarzy, białych kołnierzyków zrywających krawaty w biegu na plażę, pięknie opalonych kobiet zmęczonych miesiącami bez tlenu, miastowych i nie miastowych, wysokich i niskich, na diecie i poza, dla Waszych dzieci i i Waszych rodziców, dla wszystkich!

Otwieramy Morskiego Zająca. Całoroczną restaurację w Kuźnicy.

Wystartował nowy projekt Śląskiej Prohibicji – Nikisz z pieca, to jedzenie z dowozem zadzwoń i zamów 32 308 03 33 oraz odwiedź naszą stronę http://nikiszzpieca.pl/

Morski Zając

Pierwsze skojarzenie? Każdy odpowiada – Wilk Morski. Na świecznik bierzemy wilka i robimy z niego Zająca. Jego główne cechy to szybkość i niezawodność. Zgłębiamy wiedzę i dowiadujemy się, że w Bałtyku żyje ryba o nazwie Morski Zając. Zbieg okoliczności?

Nie, to po prostu musiało się stać i stało się. Przeznaczenie 🙂

Przygoda

Przy opracowywaniu koncepcji restauracji nie wchodziło żadne inne rozwiązanie jak stworzenie miejsca, z którego będzie można korzystać przez cały rok. Restauracja znajduje się na wysokości półpiętra, dzięki czemu siedząc przy stoliku (każdym!) mamy najpiękniejszy widok na zatokę puckę. Poza sezonem to czas, kiedy słońce zachodzi na wprost restauracji. Czy można chcieć czegoś więcej? My już kochamy to miejsce.

Przytulne i jedyne w swoim rodzaje wnętrze, możliwość podpatrywania kuchni w trakcie pracy, bar pełen alkoholi z całego świata sprawiają, że każdy czuje się w Zającu wyjątkowo. Chcemy abyście do nas wracali jak najczęściej.

Załoga

Atmosferę dobrej kuchni tworzą ludzie. Profesjonalny, zgrany zespół to dla nas ważny aspekt. Kucharze, kelnerzy, obsługa sali – to dzięki nim „Morski Zając” może wypływać na głębokie wody oferując najlepszą jakość. Znakomita kuchnia i przyjacielska atmosfera to te atuty, które nas wyróżniają.